W pogoni za oszczędnościami – docieplanie ocieplonych budynków

Ocieplenie ścian zewnętrznych pozwala zmniejszyć koszty ogrzewania nawet do 40%, fot. Baumit

Ocieplenie ścian zewnętrznych pozwala zmniejszyć koszty ogrzewania nawet do 40%, fot. Baumit

Ściany zewnętrzne to drugi po dachu element budynku, przez który ucieka najwięcej ciepła. Tymczasem, w przeciętnym gospodarstwie domowym ogrzewanie pochłania do 80% zużywanej energii. W dobie stale rosnących rachunków konieczne staje się zatem szukanie skutecznych sposobów na oszczędzanie. Jak powszechnie wiadomo, nadmierną utratę ciepła z budynku można znacząco zminimalizować poprzez jego termomodernizację. Prawidłowe ocieplenie zewnętrznych ścian budynku pozwala zmniejszyć koszty jego ogrzewania nawet do 40%.

 

Eksperci szacują, że w optymalnie ocieplonym budynku jednorodzinnym o powierzchni ok. 200m2.poniesione koszty zwrócą się już po kilku sezonach. Jednakże podstawą termomodernizacji przynoszącej oczekiwane korzyści jest właściwa grubość izolacji i fachowe wykonawstwo.

W Polsce już od początku lat 90-tych systematycznie ociepla się ściany zewnętrzne domów, bloków mieszkalnych i obiektów użyteczności publicznej. Pierwsze stosowane na polskim rynku systemy ociepleniowe bazowały na styropianie o grubości 50-60 mm, co rzecz jasna odpowiadało ówczesnym wymaganiom stawianych ścianom zewnętrznym w zakresie izolacyjności termicznej. Jednak z upływem lat, wraz ze wzrostem cen energii grzewczej oraz rosnącą świadomością ekologiczną naszego społeczeństwa, grubość izolacji stosowanej w systemach znacząco wzrosła. „W polskim klimacie ekonomiczne ocieplenia zaczynają się dziś od 8 cm izolacji. Niestety, większość z wykonanych przed laty ociepleń nie spełnia obecnych standardów energetycznych i nie gwarantuje odpowiedniej ochrony przed utratą ciepła z budynku.”– mówi Maciej Iwaniec, Manager Baumit. Co zatem zrobić, gdy mieszkamy w budynku o niewystarczającej grubości termoizolacji?

Oczywiście, najlepiej byłoby zdemontować istniejące ocieplenie i zastosować nowe, grubsze. Jest to jednak rozwiązanie bardzo kosztowne. Cenę położenia nowej izolacji znacząco podnoszą dodatkowe koszty związane z rozbiórką i utylizacją zdjętej warstwy ocieplenia, jak również koszty samej robocizny. Najlepszą ekonomicznie receptą na podwyższenie poziomu energooszczędności w starszym budownictwie jest wykonanie docieplenia przy zachowaniu istniejącej izolacji.” – wyjaśnia Maciej Iwaniec z firmy Baumit.

Chodzi o tzw. metodę podwajania ociepleń, czyli doklejenie nowego, bardziej optymalnego systemu na już istniejące płyty termoizolacyjne. Oczywiście pod warunkiem, że pozwala na to stan techniczny ściany oraz dotychczasowego ocieplenia.

Przed podjęciem decyzji o zastosowaniu dodatkowej warstwy izolacji konieczna jest wnikliwa analiza istniejącego systemu ociepleń. Wykonawca powinien zweryfikować stan bieżącej izolacji, jej nośność oraz stabilność. Pamiętajmy, że do podwajania kwalifikują się wyłącznie sprawne systemy. Jeśli doszło do samoczynnego odspojenia ocieplenia od ściany, bądź istnieje zagrożenie jego przemieszczenia, wykonanie ponownej izolacji w takim przypadku nie jest możliwe.” – mówi ekspert z firmy Baumit. „Jeśli natomiast ocena istniejącego układu wykaże, że może być na nim zastosowane nowe, dodatkowe ocieplenie, warto mieć na uwadze, że zgodnie z zasadami sztuki budowlanej, docieplenie powinno być kontynuacją pierwotnego systemu. W myśl tego na styropian mocujemy styropian, a  na wełnę – wełnę. Co istotne, całkowita grubość systemu ocieplenia powinna być zawsze przeliczana w zależności od rodzaju muru i warstwy istniejącej. Dokładanie izolacji powyżej pewnej grubości staje się już mało opłacalne” poniesione koszty nigdy się nie zwrócą.”– dodaje ekspert.

Pamiętajmy również, że w przypadku docieplania wcześniej ocieplonej ściany zawsze wymagane jest mocowanie mechaniczne i dodatkowe klejenie.

Doklejając nową warstwę izolacji do tej już istniejącej, musimy mieć pewność, że nie obciążymy całości systemu. Dlatego przy renowacji istniejących układów kluczowe jest użycie łączników mechanicznych. Ich brak może stwarzać zagrożenie uszkodzenia warstw zewnętrznych, a nawet odpadnięcia całości ocieplenia, starego i nowego. Niezbędną ilość, rodzaj, długość i rozmieszczenie łączników określa indywidualnie projektant docieplenia. Warto zauważyć, że w miejscach szczególnie narażonych na oddziaływanie wiatru ich ilość wylicza się oddzielnie. Co ważne, łączniki należy stosować w taki sposób, aby przeszły przez wszystkie warstwy nowego i starego ocieplenia aż do podłoża nośnego, w którym to muszą zostać skutecznie zakotwione.”– wyjaśnia Maciej Iwaniec.

Każdy z nas marzy o tym, aby jego dom był ciepły, przyjazny mieszkańcom i oszczędny. Dążąc do tego decydujemy się na termomodernizację naszych nieruchomości. Nie zawsze jednak dotychczasowy system ocieplenia dobrze spełnia swoją rolę i nasze oczekiwania, co wynika najczęściej z potrzeby zwiększenia jego izolacyjności. Warto w takiej sytuacji rozważyć wykonanie podwojenia ociepleń. Zabieg ten to nie tylko sposób na realne oszczędności finansowe czy podniesienie komfortu użytkowania budynku, ale również idealna okazja do wizualnego odnowienia elewacji. Przy stale rosnących cenach za nośniki energii, docieplenie ścian zewnętrznych nie może być traktowane wyłącznie jako wydatek, ale jako przejaw zdrowego rozsądku – inwestycja w przyszłość, niosąca za sobą wiele korzyści, z których będzie się czerpało przez wiele lat.

Źródło: Baumit

Udostępnij artykuł

Budownictwo, chemia budowlana, materiały budowlane © 2017 All Rights Reserved